Schodami w górę, ze schodów w dół…

Było jak w tytule posta.

W ramach sprawdzania, które ze schodów przemysłowych wybrać do zakładu, wchodziłem i sprawdzałem czy są wystarczająco bezpieczne. Wszedłem na jedne, na samą górę, i szybkim krokiem pokonałem dwa stopnie w dół. Resztę przeleciałem zgodnie z grawitacją. Ta reszta to jakieś 10 stopni. 10 metalowych stopni ze specjalnie nacinanymi krawędziami, żeby się nie pośliznąć…

Lot był bardzo krótki a lądowanie bardzo bolesne.

Dziś w kilku miejscach obserwuję dziwne przebarwienia na sobie. Nie chcą zejść… I zajebiście bolą.

I tak na samym sobie doświadczyłem, których schodów nie wybierać.

Muzycznie wybieram Rainbow w piosence Stargazer. Dla mnie to nawiązanie do mojego kontaktu ze schodami…

Pozdrawiam, wciąż siniejąc

Gra, mimo kłód rzucanych pod nogi

WIELKA ORKIESTRA ŚWIĄTECZNEJ POMOCY

Gra i oby grała jak najdłużej.

Podobny obraz

 

Szkoda tylko, że tzw. władze odcięły się od działań WOŚP. Robią wszystko, aby nie było śladu w tzw. mediach publicznych o tym wielkim wydarzeniu. TVPiS odcięła się od WOŚP i po raz pierwszy nie transmituje działań WOŚP. Zakaz dla służb mundurowych jest po prostu żałosny. Szczególnie w zestawieniu ze zrobieniem clownów z policjantów w Święto Trzech Króli. W założonymi skrzydłami na mundury jeździli konno udając… anioły.

Przeczytałem komentarze w sieci i najbardziej trafił do mnie jeden. Mniej więcej miał taki wydźwięk:

Jeśli władza, głównie pis, jest tak przeciwna działaniom WOŚP, niech oni oraz ich rodziny noszą w portfelach deklaracje, że nie życzą sobie aby ich życie i zdrowie było ratowane przy użyciu sprzętu zakupionego przez WOŚP. Tak byłoby uczciwiej.

Dość, jednak, zrzędzenia. Wybieram się wesprzeć Orkiestrę i trzymam kciuki aby grali jak najdłużej. Obym nigdy nie musiał korzystać z zakupionego sprzętu. Nie zamierzam, jednak, odmawiać tego prawa innym. Dołożę też swoją, skromną, cegiełkę.

Pozdrawiam WOŚP i wszystkich wspierających jej działania

Noworoczne, pobożne, życzenia

Życzę wszystkim samych miłych chwil, hipopotamów pod choinkami, żadnego zmywania, gotowania, sprzątania, porannego wstawania… i innych męczących czynności domowych.

Zakończenia wszelkich kłótni i sporów.

Oby polityka nie psuła codziennych radości.

Życzę, po prostu, pogody ducha, radości i uśmiechu.

To życzyłem ja, Leslie Warszawski

To już rok…

Mija właśnie rok jak zmarł Lemmy. Nie będę się rozpisywał o nim. Kto go zna nie musi nic więcej czytać o nim. Kto nie zna… może sam coś znajdzie.

Znalezione obrazy dla zapytania sick lemmy

To jedno z ostatnich zdjęć.

Poniżej z czasów świetności.

Podobny obraz

 

Jako muzyczny obrazek zespół Motörhead w nagraniu Motörhead oraz zespół Hawkwind w nagraniu Silver Machine.

Pozdrawiam

Jest taka potrzeba

 

Znalezione obrazy dla zapytania choinka

Znalezione obrazy dla zapytania hipopotam

Życzenia świąteczne

Moi drodzy czytelnicy bloga Nowe Opowieści Lesliego.

Składam Wam wszystkim życzenia świąteczne. Wszystkim,

poza obecną władzą. Oni dostali oddzielne życzenia.

Na zbliżające się Święta chciałbym złożyć życzenia

przeżywania

Bożego Narodzenia w zdrowiu, radości i ciepłej, rodzinnej

atmosferze.

Leslie Warszawski

Znalezione obrazy dla zapytania stroik świąteczny

Życzenia dla obecnej władzy

Życzę wam, rządzie, pani premier, prezydencie, jedynie słuszna partio rządząca, opamiętania. Niech te Święta Bożego Narodzenia natchną was mądrością.

Jeśli nie spłynie na was łaska i mądrość boska, niech pochłonie was gówno, w którym topicie nas, Polaków. Tego wam życzę. Macie wybór i czas, żeby ochłonąć i zmądrzeć. Tylko od was zależy czy wybierzecie właściwie.

Zbiera mi się na wymioty

Zbiera mi się na, wspomniane, wymioty jak obserwuję to, co dzieje się w sejmie i wokół sejmu. Ale nie tylko. Sytuacja w kraju mnie przeraża.

Retoryka jak za czasów Bieruta lub Gomułki. Kto nie z nami ten przeciw nam…

A (p)Rezydent nic. Dwa dni milczał. Tzw. premier zabrała głos i… znowu Bierut z Gomułką.

Wiem, że trzeba zaczekać do wyborów żeby cokolwiek zmienić, ale trzeba jakoś do nich dotrwać…

W takim tempie zdemolują kraj i kamień na kamieniu nie zostanie…

Polacy podzieleni jak nigdy wcześniej. Od roku narasta ten problem. Nienawiść i nietolerancja obecnej „władzy” poraża.

Nigdy!!! nie rozpatrywałem emigracji. Ostatnio coraz częściej o niej myślę. Wystarczą mi Czechy. Normalny kraj.

Tylko co się stanie jak wszyscy normalni wyjadą? Zostanie jakieś kilka milionów zwolenników pisu. Rozdadzą sobie wszystko co zostanie. Zadłużą kraj do granic absurdu i znikną. I zwalą na kogokolwiek, kto się nawinie. Taka ich metoda. W międzyczasie pokłócą się o cokolwiek. Skoro zabraknie innych wrogów znajdą ich wśród siebie. Oni muszą mieć jakiegoś wroga (klasowego).

Żal mi ludzi wierzących. Tych prawdziwie wierzących, nie sekciarsko-pisowskiej propagandy. Tych, którzy wiary nie łączą z polityką. Dziś mają prawdziwą próbę swojej wiary. Trzymam za nich kciuki.

Ta Polska to coraz bardziej obcy kraj. Minęła komuna i miało być lepiej. I komuna wraca. W najgorszym wydaniu…

Pozdrawiam

Fabryka

Kilka dni temu byłem na pogrzebie.

Na cmentarzu na warszawskim Bródnie.

Chowałem swoją Mamę.

Jako najbliższa rodzina nie siedziałem w kościelnej ławce, tylko na krześle, bezpośrednio przy urnie.

Po zakończonej mszy, chciałem chwilę jeszcze skupić myśli na Mamie.

Nie dało się.

Pracownik firmy pogrzebowej delikatnym, ale nieznoszącym sprzeciwu, gestem dał mi do zrozumienia, że muszę wstać, zwolnić krzesło, które on musi odstawić aby zabrać urnę i kwiaty.

Czekał już następny pogrzeb a czas upływał.

Jak w fabryce…

Pozdrawiam

Jesień nadeszła

A ja mam to gdzieś.

Wczoraj pluskałem się w jeziorze w Mrągowie – formalnie było jeszcze lato.

Skoro życie mnie tam rzuciło (w delegację) to grzech nie skorzystać.

Nawiązując do poprzedniego wpisu – bociany czarne zbierały się do odlotów dopiero pod koniec lata. Ale to już wiem z radia a nie z obserwacji…

W ostatnich dniach chodzi za mną dość znana piosenka, ale w nietypowym wykonaniu.

Bang Bang w wykonaniu The Government, jednego z pierwszych zespołów Davida Coverdale’a.

Dla kontrastu, ta sama piosenka w wykonaniu Vanilla Fudge. Piosenka ta sama, ale klimat zupełnie inny.

Pozdrawiam jesiennie.