I z nudów zacząłem wymyślać sobie nowe dania.

Wczoraj połączyłem w jedno danie boczek, kurczaka, masło, cebulkę dymkę, czosnek, ogórki kiszone, miód i kolendrę. Uzupełniłem to pieprzem i solą. Kolejność i sposób dodawania składników pozostawię jako swoje know how. Wyszło tak, że nie została dokładka. Wszystko zjadłem…

Do odtwarzacza włożyłem płytę zespołu Emigrate. Zespołu założonego przez Richarda Kruspe, gitarzystę zespołu Rammstein. Jak dla mnie płyta genialna. Z tejże płyty dwa utwory.

Rock City z udziałem Lemmiego

Rainbow

Płyta nie wychodzi z odtwarzacza samochodowego.

Z racji ciągłych wyjazdów więcej słucham niż gotuję. Może to i lepiej… Zima wciąż trwa, ale do wiosny coraz bliżej a przydałoby się kilka nowych kilogramów zrzucić. Taki „przyrost” to skutek niedawnego spadku ze schodów i całkowitego zaniechania jakiejkolwiek aktywności fizycznej. Kilogramy natychmiast to wykorzystały. Wredne takie.

Pozdrawiam