Już po. Po czym?

Po Dniu Kobiet?

Po wycince drzew?

Po polowaniu na hodowlane bażanty?

Po zniszczeniu Puszczy Białowieskiej?

Już po.

Po odsunięciu Polski na margines Europy?

Po mentalnym zbliżeniu „rządu” Polski do Rosji?

Po kompromitacji „rządowej polityki zagranicznej”?

Po osiągnięciu wyniku tygodnia (27:1)?

Już po.

Po skłóceniu Polaków z Polakami?

Po podeptaniu praw Polaków przez grupkę kolesi pod wodzą frustrata?

Po skłóceniu Polaków z Europejczykami?

Po skłóceniu Polaków z Rosjanami?

Przyjdzie nam zawiązać sojusz gospodarczy zamiast z Unią to z San Escobar. A sojusz wojskowy przeciw Rosji też z San Escobar.

Ani to śmieszne ani to przyjemne. To żałosne. Czuję się sprowadzony przez tzw. „rząd” do roli marginesu Europy. Mam jednak nadzieję, że Europa na margines zepchnie jedynie miłościwie nam panujących ludzkich panów. A Polskę i Polaków nadal będzie traktować z szacunkiem.

Nawet docenienie Polaka przez Europę nie jest mi dziś w stanie osłodzić tych szkód. Szkód wyrządzanych przez, trzymającą władzę, grupę nepotycznych kolesi.

Dość!

Chyba już można iść spać.

Pozdrawiam